Menu

Książki mojej siostry

Konkurs: wygraj książkę dla siebie i dla swojej biblioteki!

grendella

Polecając Wam w ostatnim wpisie miejsca, w których czytać, Milvanna nie wspomniała co. Dlatego dziś mamy dla Was niespodziankę – konkurs, na którym możecie skorzystać Wy i biblioteka, z którą jesteście związani. Możecie nie tylko powiększyć własny księgozbiór, lecz również zbiory Waszej biblioteki, która nie zawsze przecież może zakupić każdą nowość.

Co można wygrać:

antipolisakcept3337x5353

 Świeżutką książkę Tomasza Fijałkowskiego, wydaną przez Wydawnictwo CZWARTA STRONA, o której więcej przeczytać możecie tutaj

Kto może wziąć udział:

Każdy, kto chce sprawić prezent sobie i swojej bibliotece. Bez względu na to, czy prowadzi bloga czy nie.

 Co należy zrobić:

Wystarczy jeśli pod tym wpisem w komentarzu napiszecie, dlaczego chcielibyście wygrać książkę dla siebie i Waszej biblioteki.

Do kiedy:

Do 26 kwietnia 2015 do godz. 23.59.

Jak wybierzemy zwycięzców:

Spośród Waszych wypowiedzi Cirilla, nasz blogujący kot, wylosuje dwie.

 

Po ogłoszeniu wyników, szczęśliwców poprosimy o wysłanie nam mailem dwóch adresów - własnego oraz wybranej biblioteki, na które prześlemy po jednym egzemplarzu książki.

Życzymy powodzenia i zabieramy się do lektury Antipolis.

 

 

 

Komentarze (15)

Dodaj komentarz
  • dan-onk

    Jestem osobą, dla której książki i czytanie stanowią tę część życia, bez której nie można funkcjonować. Posiadam dość mocno rozbudowany księgozbiór, ale podstawę mojego czytania stanowią książki z biblioteki. Biblioteka w mojej niedużej Ustce jest fantastycznie wyposażona. Panie bibliotekarki dzielnie dbają o uzupełnianie nowości, o organizowanie wielu ciekawych, czytelniczych imprez. Byłabym bardzo szczęśliwa, aby nasz księgozbiór wzbogacił się o książkę p. Fijałkowskiego.
    Pozdrawiam.

  • joly_fh

    Ojoj, jestem fanką swojej biblioteki, nieraz o niej pisałam, choć zauważyłam, że ostatnio jakby nowości w niej mniej, a niektóre książki nie pojawiły się w niej, mimo że zostały wydane już kilka lat temu. Problem jest, jak widzę z zauważaniem nowych wydawnictw na rynku, a Czwarta Strona się do nich zalicza. Stosunkowo mało kupowanej jest też literatury polskiej. No i dlatego się zgłaszam.

  • zacofany.w.lekturze

    Mógłbym tu wstawić rzewną historię o zaniedbanej wiejskiej bibliotece, ale o dziwo! ani wcale nie jest zaniedbana, ani nie narzekamy na brak nowości, dzięki bibliotekarkom, które dbają o zróżnicowane zakupy i wyrywają dotacje gdzie się da :) Ale nowych książek nigdy za mało, szczególnie w dziale fantastyki, gdzie najczęściej zagląda młodzież.

  • zacofany.w.lekturze

    Hm, nowych książek nigdy za wiele, gdzie moja głowa? :P

  • ameba6

    Sprowokowałyście mnie do udziału w Waszym konkursie. Ale nie po to żeby wygrać tą książkę, bardziej żebym mogła pochwalić się moją Biblioteką w Parku ; )
    Bo na szczęście są jeszcze miejsca, z których wychodzi się zadowolonym od złamanego paznokcia na paluchu po rozdwojone końcówki włosów. Na mapie Sieradza można znaleźć miejsce, gdzie Pani z uśmiechem pożyczy "niewypożyczalną" książkę na 15 minut, by udać się do ksero. A inna Pani zamiast zgromić wzrokiem i zganić słowem ("Dwa dni! Musi pani zapłacić złotówkę!") stwierdzi, że skoro już jestem to żebym przekazała siostrze - bo Izabela to siostra, prawda? Macie panie ten sam adres... - że powinna oddać książki dwa dni temu, a dzisiaj to je jeszcze przedłużymy. I to wszystko pod kserokopią artykułu w "Nad Wartą" straszącym windykacją długów za przetrzymywanie książek! A, co najważniejsze, nikt nie zmusza do sterylnych poszukiwań w katalogu komputerowym i wypisywać rewersów - możesz podejść do półki i organoleptycznie wybrać najciekawszą okładkę. Uwielbiam książnice, gdzie mogę wstąpić bez planu i zamysłu, tylko ot tak, dla przyjemności.

  • Gość: [elhokara] *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    Zabrzmi to jak typowa rzewna historyjka, ale biblioteka jest dla mnie miejscem nieprzeliczonych rozkoszy i odkrywania tysiąca światów. Dotąd, wyjmując jakieś lektury nagłej potrzeby ze szkolnych zasobów, wypożyczałam tylko w naszym lokalnym kobyłkowskim księgozbiorze. Trudno opisać ten rodzaj przyjemności, jaki sprawia mi buszowanie między tamtejszymi półkami, w polowaniu na zawartość stosika, który wyniosę po wizycie do domu. A rozkoszując się lekturą ostatniego dzieła z wybranego w ostatniej wyprawie zestawu, już mam przyjemny dreszczyk, wiedząc, że wkrótce kolejne polowanie. Niestety, liczba nowych tytułów dostępnych do wypożyczenia nie nadąża za moim apetytem - urząd miasta nie ma lub nie chce przeznaczyć dość funduszy na szybkie i efektowne uzupełnianie pozycji. Sama też zwykle nie cuchnę groszem, dlatego byłabym podwójnie szczęśliwa, gdybym mogła poszerzyć zasoby tak mojej jak i > mojej < miejskiej biblioteki za jednym zamachem ;)

  • Gość: [Kasia] *.play-internet.pl

    ...bo nigdy nic dla siebie nie wygrałam! A i przesympatyczna pani bibliotekarza się ucieszy :).

  • Gość: [Sky] *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    Bardzo chciałabym wygrać tę książkę, ponieważ uwielbiam czytać, więc książek na mojej półce nigdy nie jest zbyt wiele. A biblioteka na pewno też się ucieszy. :)

  • Gość: [Monika] *.scansafe.net

    Ja nie mam niestety ulubionej biblioteki w tej chwili (tak to jest, kiedy nie mieszka się w rodzinnym mieście i przeprowadza się trzeci raz...). Uważam, że z biblioteką jest jak z ulubionym fryzjerem, kosmetyczką, krawcową, SH i szewcem - w końcu trzeba się dotrzeć, odznaleźć i pokochać.

    Książkę mimo wszystko chcę wygrać, bo wtedy będę miała pretekst, żeby taką bibliotekę znaleźć - i przy okazji "pozbyć się" innych książek, które zalegają na półkach. Bardzo podoba mi się idea Bookietki, więc może "Antipolis" wylądowałaby właśnie tam?

  • Gość: [Woolanka] *.riedel-networks.net

    lubię dawać książkom kolejne życie, zbieram staruszki z pożółkłymi kartkami I niechciane przez wszystkich pozostałości. strych u babci tworzy menisk, a ja dalej walczę o każdą pozycję. Ratuję książki z ulic, ze skupów makulatury, chodzę do bibliotek I kupuję te, które są przeznaczone do utylizacji. Sklejam je, czasami okładam w papier... potem czytam przy lampce wina albo przy ciepłym piwie z ziołami I odkładam na półkę tak, by czekała bezpiecznie na następne ręce, które przewertują każda kartkę...

    mam schronisko dla książek, każda z nich ma swoją historię I opowiada historię, otwiera bramy Fantazji. Jest klucznikiem między tym światem a krainą marzeń.

    Biblioteka? jedyna I najlepsza - w Lądku Zdroju:D

  • karolina.ja

    Bo pracuję w bibliotece, a ostatnio brakuje nam książek.

  • Gość: [nortonka] *.teoc.pl

    Od zawsze byłam fanką książek typu sensacja, kryminał i horror, właśnie takie książki zdobią moje półki. Chciałabym przeczytać Antipolis, ponieważ na pewno będzie to miłą i ekscytującą odskocznią od typowego kryminału. Dodatkowo od dłuższego czasu noszę się z zamiarem przeczytania czegoś z rodzaju fantastyki, więc wydaje mi się, że Antipolis będzie strzałem w ,,dziesiatkę'' i być może zapoczątkuje moją dłuższą przygodę z fantastyką. Jeżeli chodzi natomiast o moją bibliotekę, uważam, że niestety posiada ona bardzo mało nowości, dlatego przekazanie jej przez Was nowej książki jest pomysłem wręcz rewelacyjnym.

  • Gość: [zielona] *.play-internet.pl

    A ja bym chciała obie dla biblioteki - książka musi krążyć, moja główna zasada. Poza tymi które są naszą żelazną biblioteczka i stoją zdobiąc plus odbywają turnee na występach gościnnych, książki nasze - nie nasze (nietrafione w gusta) przenoszą się do biblioteki. Gdybym wygrała chętnie obie dam bibliotekom i u nich wypożyczę - po dziś dzień pamiętam dumę z pierwszej zapełnionej karty bibliotecznej!

  • Gość: [Booka] 213.146.54.*

    Bo jestem smutna, a książki pozwalają zapomnieć. Bo moja biblioteka jest fajna, ale smutna jeśli chodzi o nowości.

  • k.gizka

    Antopolis to nic, spradźcie sobie Fox Strategy by dowiedzieć się co naprawdę w trawie piszczy :)

Dodaj komentarz

© Książki mojej siostry
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci