Menu

Książki mojej siostry

O pisaniu fanfików, czyli "Fangirl" Rainbow Rowell

milvanna

Po przeczytaniu Ciemno, prawie noc potrzebowałam zdecydowanie lżejszej lektury. Szybki rzut oka na moją skromną półeczkę (wiecie, wynajmowany pokój stwarza pewne ograniczenia) i wybór stał się prosty. Jak mogłabym w tym momencie nie sięgnąć po Fangirl? Piękna, kolorowa, radosna okładka dawała nadzieję na przyjemną rozrywkę. Poza tym Monika, która, pod wpływem Rusty, sprezentowała mi książkę, pewnie nie dałaby mi spokoju i pytałaby mnie, czy już przeczytałam i dlaczego jeszcze nie. Prawda? No właśnie.

FangirlEdition

Milvanna chciałaby mieć na półce wszystkie okładki.

Fangirl Rainbow Rowell to historia Cath, która po raz pierwszy opuszcza rodzinny dom i wyjeżdża na studia. Rozstaje się ze swoją siostrą bliźniaczką, Wren, która chce doświadczyć odrobiny niezależności. W rodzinnym mieście zostawia nie do końca stabilnego emocjonalnie ojca. Musi zamieszkać z obcą, na pozór niedostępną Reagan, która trochę przypomina kota – znika, wraca i zdecydowanie chadza tylko sobie znanymi ścieżkami. Pojawia się też widmo matki, która odeszła od rodziny wiele lat wcześniej, wyobcowanie i niedopasowanie do reszty studentów i , a jakże, pierwsza miłość.

Jeżeli chodzi o fabułę, Fangirl raczej nie dostarcza niczego odkrywczego. Takich powieści czy filmów o dorastaniu powstało przecież mnóstwo. To, co odróżnia Cath od innych tego typu znanych mi z popkultury nastolatek, to jej zaangażowanie w pewien fandom. No dobra, również fakt, że nie zamienia nagle okularów na soczewki, przez co staje się niewyobrażalnie piękna. Na szczęście, zresztą. Wracając do tematu, dziewczyna jest ogromną miłośniczką fikcyjnej serii książek Gemmy T. Leslie o Simonie Snow, osieroconym chłopcu, który w wieku jedenastu lat trafia do szkoły dla czarodziejów. Ma tam, oczywiście, śmiertelnego wroga, Baza, i świat do uratowania. Brzmi znajomo? Skojarzenia z Harrym Potterem nasuwają się same. To efekt zamierzonego działania autorki, z którego wynika coś w moim odczuciu świeżego i nowego.

Rowell sprawiła, że Cath to nie tylko wycofana dziewczyna wieszająca na ścianach plakaty z Simonem i nosząca fandomowe koszulki. W internetowym świecie jest najbardziej popularną i poczytną autorką fanfików, w których głównym wątkiem jest relacja maga z Bazem oraz uczucie, które się między nimi rodzi. Cath ściga się z czasem, by skończyć swoją opowieść (Carry On, Simon) przed wydaniem ostatniej części sagi. Jak sama tłumaczy, z oryginalnej powieści „wyjmuje” bohaterów, pozostawia ich w magicznym świecie, ale stwarza dla nich nowe sytuacje i przygody. W Fangirl pojawia się też zalążek dyskusji na temat fanfików. Po co je tworzyć? Czy nie jest to naruszanie praw autorskich? Czy nie mamy do czynienia z plagiatem? Szkoda tylko, że Rowell nie zdecydowała się na rozwinięcie tej dyskusji.

 

Rusty zastanawiała się kiedyś u siebie, jak książkę odbierają osoby, które nie czytają fanfików i nie do końca znają ten świat. Spieszę z odpowiedzią. Ta konkretna osoba odebrała książkę bardzo dobrze i cieszy się, że mogła ją przeczytać. Moim zdaniem to pełna ciepła i bardzo przyjemna powieść, napisana w sposób dowcipny i lekki. Czysta, porządna rozrywka sprawiająca dużą frajdę. Tak sobie myślę, że chyba jednak przyznam Fangirl tytuł Książki Idealnej Na Poprawę Nastroju. A co, kto mi zabroni?

 

PS: Na październik planowane jest wydanie Carry On autorstwa Rowell, czyli historii Simona i Baza. Drodzy znajomi, już teraz możecie zaplanować świąteczny prezent dla Milvanny ;)

 

PS2: Bardzo, bardzo dziękujemy Wam za oddanie na nas głosu w konkursie na Bloga Roku. To dzięki Wam po raz kolejny jesteśmy w pierwszej dziesiątce :) Teraz możecie trzymać kciuki za ścisły finał. Dzięki!

Komentarze (22)

Dodaj komentarz
  • Gość: [CatusGeekus] 194.33.77.*

    [możliwe, że będzie tutaj spoiler, więc uwaga] Też czytałam Fangirl, ale przyznam, że byłam bardziej powściągliwa w okazywaniu entuzjazmu. Najbardziej zdziwiło mnie stworzenie przez autorkę fikcyjnego fandomu i to, że w książce istnieje zarówno seria Simona Snowa, jak i Harrego Pottera i nikomu zdaje się to nie przeszkadzać (podczas gdy w naszym świecie autorkę tego pierwszego z marszu oskarżono by o plagiat). Sama uważam się za fangirl i nieco ubodło mnie przesłanie książki, że jest to coś z czego należy wyrosnąć. Bo główna bohaterka w końcu to robi.

  • Gość: [Pyza] *.adsl.inetia.pl

    Ojej, brzmi cudnie, muszę się rozejrzeć za "Fangirl" (choćby za sam tytuł, a skoro jeszcze tak ją chwalisz, to już w ogóle). Fajnie, że zjawisko fanfików doczekało się już refleksji w "papierowej" literaturze, jestem ciekawa, jak ten wątek został pociągnięty (chociaż z tego, co piszesz, nie wygląda to aż tak obiecująco). No, a co do tej planowanej powieści - czyli że to też będzie rodzaj fanfiku, jak gdyby odbicie przez autorkę działalności pisarskiej jej bohaterki...?

  • milvanna

    CatusGeekus, jeśli chodzi o plagiat, muszę się z Tobą zgodzić, za dużo między seriami podobieństw :)
    [A teraz również potencjalny spoiler:)]
    Szczerze mówiąc, nie zauważyłam, żeby Cath jakoś strasznie z fandomu wyrosła. Pisanie "Carry On, Simon" jest dla niej przecież bardzo ważne, ważniejsze nawet niż zajęcia na studiach (jej podejście do studiów i, jednak, pewne zamknięcie się tylko na pisanie fanfików trochę mnie akurat zdziwiło), nie rezygnuje z niego. Nie wyrzuca tez plakatów, nie pali koszulek :) Chyba, że coś przeoczyłam.

    Pyza, dyskusja dotycząca fanfików w skrócie wygląda tak: "To plagiat!" "To nie jest plagiat", także rzeczywiście, nie ma tego za wiele ;) Nie pamiętam w tej chwili, jak wygląda kolejka do książki, ale chętnie pożyczę. A książka jest bardzo lekką i przyjemną rozrywką.

  • Gość: [Monika] *.scansafe.net

    Hahaha nooo jasne, że nie dawałabym Ci spokoju, bo jak można zwlekać z czytaniem książki polecanej przez Rusty?? W ogóle sprezentowanie Ci książki jest ekstremalnie trudne, kiedy nie chce się angażować Grendelli, wtedy pozostaje tylko zaglądanie na blogi, które lubisz i szukanie czegoś, co Ci się spodoba. Dobrze, że jest Rusty:)
    A co do książki i idei fanfików - to nie jest zły pomysł, jak długo zastrzegamy, że coś jest fanfikiem. Książkę z chęcią przeczytam, ale może poczekam na wydanie polskie;) Ach, i bywają oczywiście bardzo złe fanfiki do złych książek, ale ich nie czytamy.

  • rusty_angel

    Czaję się na tę nową wersję "Fangirl", która ma wyjśc w tym roku. Na Simona Snowa oczywiście też.

  • Gość: [CatusGeekus] 194.33.77.*

    @milvanna
    [spoilery, spoilery, spoilery] Poprawcie mnie jeśli się, mylę, bo książkę czytałam już kilka miesięcy temu, ale wydaje mi się, że kończy się tak, że Cath godzi się z tym, że musi przestać pisać i zacząć żyć trochę inaczej? ;)

  • milvanna

    CatusGeekus, musiałabym to sprawdzić. [SPOILERY:)] Teraz zaczęłam się zastanawiać, czy słusznie założyłam, że skończyła "Carry On, Simon". Muszę sprawdzić w domu w książce, bo też nie jestem zupełnie świeżo po lekturze.

  • milvanna

    Rusty, czaimy się zatem razem.

    Monika, nie wiem, co teraz zrobisz, skoro Rusty postanowiła zawiesić działalność ;) Szczerze mówiąc, nigdy nie przeczytałam nawet pół fanfika, ale chyba czas to zmienić.

  • Gość: [Pyza] *.adsl.inetia.pl

    @Milvanna, to ja się dopisuję do kolejki w takim razie, skoro jest taka możliwość (chyba, że znajdę gdzieś wcześniej, to dam znać :)). No i w sumie to trochę szkoda (z wątkiem fanfikowym), ale zawszeć to jakiś początek ;).

  • Gość: [Moreni] *.centertel.pl

    Wygląda na bardzo apetyczną książeczkę, szkoda, że nie wyszła po polsku.:(

    I gratuluję bycia w pierwszej dziesiątce. Jak już będziecie bogate i sławne, pamiętajcie, że dołożyłam do tego swoją cegiełkę.;)

  • Gość: [Aletheia] 83.218.96.*

    Milvanna, jeśli wejdziesz w fanfiki, będzie raport? :) Jestem dziko zainteresowana takimi pierwszokontaktowymi spojrzeniami z zewnątrz. Nawiasem mówiąc, czytałaś? KLIK Czekaj, wracaj, wcale nie chciałam przestraszyć! To scenariusz reali... yyy, pesymistyczny. :D

  • grendella

    @Moreni - taa... sławne i bogate... lepiej nie, jeszcze nam się w głowach poprzewraca ;)

    @ Aletheia - ja to bym sobie nawet poczytała fanfiki, ale mam problem natury logistycznej: gdzie ich w ogóle warto szukać? Tak, to bardzo pokazuje moją niewiedzę, ale jakoś się nie złożyło, żebym się wcześniej na serio zainteresowała fanfikami. Tak jakoś wyszło.

  • milvanna

    Aletheia, tak, czytałam to! Tylko zupełnie już zapomniałam, dzięki za podrzucenie. Może mogłabyś coś polecić? Gdzie i jak szukać, co? Wtedy będzie łatwiej z raportem :)

  • Gość: [Aletheia] 83.218.96.*

    @ Grendella, Milvanna
    Tak konkretnymi poleceniami, to musiałabym wiedzieć, jaki chcecie fandom. :) Mogę służyć PotC, Good Omens, Dresden Files, SPN i może trochę LotRem. W przypadku innych mogę wskazać kierunki startu do poszukiwań.

    A bardziej ogólne fanfikowe 101 dla początkujących, po maksymalnym uproszczeniu, wygląda następująco:
    Główne (choć nie jedyne) fanfikowiska: ff.net, AO3 i Livejournal. W Polsce Mirriel jest największym gniazdem (choć nieporównywalnie mikroskopijnym przy tamtych trzech), ale na tamtych polskie też są (da się wyszukiwać według języka). Chociaż, szczerze mówiąc, jeśli szuka się jakości, to ograniczenie się do polskich tekstów będzie poważnym błędem...
    Teraz tak: ff.net i AO3 to są archiwa przeznaczone specjalnie pod fanfiction, stosunkowo łatwo przeszukiwalne. Livejournal to blogowisko, więc wyszukiwanie to jest wyższa szkoła jazdy dla weteranów, raczej nie na całkiem pierwsze podejście, ale nie należy o nim zapominać. Warto odłożyć na później. Od któregokolwiek miejsca się zacznie, niezbędne jest wstępne ogarnięcie terminologii (albo ogarnianie w trakcie :). Słownik pod ręką może być przydatny, taki jak ten albo ten.
    Przed rozpoczęciem należy się spodziewać i nie zrażać się tym, że:
    - czegokolwiek się szuka, trzeba się będzie przekopać przez grubą warstwę geologiczną pornografii (chyba, że ustawi się filtr na najniższe ograniczenie wiekowe); specyficzną cechą odróżniającą fandom od mainstreamu jest, że hard porno nie trzyma pod ladą w czarnym worku, tylko traktuje na równi ze wszystkim innym; dla początkującego to zrozumiały szok.
    - nawet po odsianiu porno, wszędzie nic tylko romanse i pairingi; tak się wydaje na pierwszy rzut oka, ale nieromansowe fiki (tagowane jako 'gen') istnieją i to sporo; nieraz to połowa danego fandomu.
    - pierwszy natrafiony fic może być katastroficznie beznadziejny literacko/szokujący/niezrozumiały; to nie znaczy, że wszystkie inne będą takie; fanfiction jest pod tym względem jak "normalna" literatura - ma wszystko i dla każdego, tylko niekoniecznie od razu znajdowalne. :)

    Obawiam się, że mogłam bardziej namącić niż pomóc, więc wołajcie jeśli mogę jeszcze coś wyjaśnić. :) Przede wszystkim - jakie fandomy?

  • milvanna

    Aletheia, nie namąciłaś, jesteś cudowna! Zajmę się tym po weekendzie, bo jadę odwiedzić rodziców i siostrę, a tam słabo z internetami (u rodziców, siostra sobie radzi). SPN byłby super. LotR i PotC pewnie też :) Może zacznijmy od SPN.

  • Gość: [Aletheia] 83.218.96.*

    *czerwieni się wdzięcznie* Nie ma sprawy. ^^

    tam słabo z internetami
    Jeśli masz czytnik, to z AO3 możesz ściągnąć teksty w formatach ebookowych. Przycisk 'Download' o góry po prawej.

    SPN

    Of Mice and the Man of Letters. Niecałe 2 tys. słów. W Bunkrze zalęgły się myszy. :3

    You Cant Always Get What You Want. ~1300 słów. AU (Alternate Universe, czyli celowe odstępstwo od kanonu. W tym wypadku Sam jest Królem Piekła.) Pewien przedsiębiorczy nastolatek wzywa Króla Piekła na swoje usługi. Ma się w końcu ten magiczny krąg i tak dalej, demon ma się słuchać. Wychodzi niezupełnie zgodnie z planem...

    Carjacking. 755 słów. Pre-canon, czyli smarkate lata Winchesterów (zwróć uwagę na tag 'Weechesters'). Złodziej próbuje ukraść Impalę, ale nie zauważa dzieci na tylnym siedzeniu. Biedaczysko.

    Chronicles of a Dark Steed. (Przykład fica na prywatnym archiwum autorskim. Parę lat temu takie strony były bardziej popularne, bo ff.net ma zbyt restrykcyjny dla wielu ficów regulamin, a AO3 wtedy nie istniał.) ~1400 słów. Winchesterowie z punktu widzenia Impali.

    A Winters Tale. ~64 tys. słów. Gatunek hurt/comfort, czyli do połowy bezwstydny wyciskacz łez (ale, kurczę, działa) a od połowy grozi cukrzycą, bo ta autorka jest dość ekstremalna pod tym względem. Ale i tak ją lubię, bo myśli przy pisaniu - bardziej niż scenarzyści kanonu - i efekty tego myślenia widać. W zasadzie we wszystkich jej fikach chodzi o naprawienie tego, co w Castielu zepsuł kanon. 'Winter's Tale' to dziewiąty sezon z jego punktu widzenia, czyli jak daje radę przeżyć wyrzucony na ulicę anioł, któremu nie wychodzi nawet bycie człowiekiem, a co dopiero bezdomnym człowiekiem.

    Jakoś tak się dzieje, że SPN świetnie wychodzi w crossoverach... (Crossover to jest krzyżówka z innym fandomem - Spock spotyka Wookie, D'Artagnan ląduje w Śródziemiu, Batman idzie na piwo z Constantinem, Shrek zjada Hannibala...)

    Fifty Shades of Sammy. ~2900 słów. "Wpisane" w odcinek 5.08 Changing Channels. Winchesterowie lądują w wiadomym filmie. :3 Wbrew pozorom, fik niepornograficzny...

    When Worlds Collide. ~114 tys. słów. Crossover z NCIS. Outsider Point Of View (czyli jak postacie kanoniczne widzi ktoś obcy) w odmianie "Law Enforcement POV na Winchesterów", czyli gliny nie mające pojęcia o wampirach i innych takich wpadają na trop seryjnych zabójców - Sama i Deana Winchesterów - po czym rzeczonym glinom coś zaczyna nie pasować w tym obrazie. Uwielbiam ten trop, a to jest najlepszy jego przedstawiciel, moim zdaniem. (Kolejna rzecz, której należy się spodziewać - w fanfiction powtarzalność tropów i klisz nie jest wadą, tylko neutralną cechą charakterystyczną. Dany fic często się ocenia pod kątem "jak autorka wykorzystuje ten trop". Ludzie równie często szukają ulubionych motywów, jak ulubionych autorów. "Try this one, it's XYZ's take on genderswap" i tak dalej.)

    Not Quite The Devil You Know. ~48 tys. słów. Mam nadzieję, że znacie Good Omens. :) Winchesterowie w Londynie. "Dean does not appreciate being stuck in London. Anthony J. Crowley does not appreciate being 'hunted' by two lunatics. Duke of hell Hastur is extremely annoyed that two strange mortals keep interfering with his plans to get revenge on Crowley himself, and Aziraphale disapproves mildly of the word 'assbutt'." Zawiera też śladowe ilości Doktora Who i Sherlocka.

  • Gość: [Aletheia] 83.218.96.*

    (bo w jednym komentarzu się nie zmieściło)

    PotC

    Disputed Charges. 304 słowa. Norrington otrzymuje pewien rachunek...

    The Final Fate of Bootstrap Bill. ~4 tys. słów. Jack Sparrow snuje opowieść w tawernie. Należy przeczytać dla samego stylu. Przysięgam, że słychać Jacka. :)

    Trylogia: Catch of the Day - Salvage - Beneath. (Przykład fica na archiwum wielu autorów, ale jednego fandomu.) Horror w klimacie "Obcego", napisany na długo zanim do kanonu weszły drapieżne syreny. Pre-canon - Jack ma kilkanaście lat i tutaj pierwszy raz spotyka Bootstrapa.

    Black Magic. ~2 tys. słów. Jack uczy Anamarię pisać. Tej samej autorki Cat ONine Tails, ~3800 słów, czyli jak Czarna Perła wzbogaciła się o kota pokładowego. Jej inne fiki też warto, ale najlepsze są urwane... (To kolejna rzecz, której należy się spodziewać - fiki porzucone w połowie to normalne zjawisko.)

    Ballada o porządnym człowieku i drugim, nieporządnym. 369 słów. Najlepsze, co moim zdaniem jest w tym fandomie po polsku! :D

    Ponieważ jestem wystarczająco bezczelna, dołożę dwa moje: Światło (132 słowa) i fanartfic Port Royal Herald. (Fanartfic to nie jest powszechny fandomowy termin, to tylko ja to tak prywatnie nazywam.)

    LotR

    Dziennik pewnego orka. Fanfik rosyjski, w polskim przekładzie. Absolutny must-read! :)

  • Gość: [Rozkminy Hadyny] *.capgemini.net.pl

    Też niedawno czytałam Fangirl i byłam zachwycona, szczególnie jako osoba ściśle zaprzyjaźniona z fandomem i fanfiction:) Nie jestem jednak przekonana do teog, żeby publikowac Carry on Simon jako osobną, pełną książkę. Wolałam historię Cath o wiele bardziej niż pocżatki rozdziałów:)

  • ana1015

    Czy slyszalas o konkursie zorganizowanym przez magazyn obsesje? Podaje linka. Czesto czytam ta strone i skojarzylam z paroma blogami, wiec podaje namiar:
    magazynobsesje.pl/zaimponuj-inwencja/
    Pozdrawiam

  • Gość: [kurs foto] *.opera-mini.net

    Dziękować to my powinniśmy za to, że jesteś przez tak długi czas z nami ;)

  • Gość: [Monika] *.scansafe.net

    Milvanno, wiesz jaka jest moja reakcja na zawieszenie bloga przez Rusty:

    img.pandawhale.com/49264-Nope-gif-5cYC.gif

    NOPE. Nie przyjmuję tego do wiadomości.

    img.pandawhale.com/49264-Nope-gif-gZWL.gif

  • milvanna

    Wiem, Monika, wiem...

Dodaj komentarz

© Książki mojej siostry
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci