|
Blog > Komentarze do wpisu
W szponach nałogu, czyli Jo Nesbo i Harry HoleNałogi? Owszem, posiadam. Palę stanowczo za dużo. Kawy też podobno za dużo piję. Czekolady za dużo spożywam. Za dużo wydaję na buty. I na książki też. A teraz jeszcze zarywam noce, bo nie mogę się powstrzymać od przeczytania jeszcze tylko paru akapitów, tylko jednej strony, tylko jednego rozdziału… Już po recenzjach na wielu blogach i po wysłuchaniu entuzjastycznych „ochów” ulubionych Czytających Koleżanek oraz nieco mniej wylewnych, lecz równie wymownych, pomruków Jedynego Męża wiedziałam, że cykl kryminałów Jo Nesbo o Harrym Hole prawdopodobnie trafi w moje gusta. I trafił. Trafił i zatopił. Wolne chwile lutego minęły jak z bicza trzasnął. Połykałam tom za tomem, zwinięta w kłębek pod kocem, w wannie, na dyżurze na uczelni (wszystkim studentom, którzy na niego nie przyszli jestem niewymownie wdzięczna), a także podczas przypalania obiadu. Fakt, proza Nesbo jest uzależniająca. Na szczęście mniej wyniszcza organizm niż inne używki. Podkrążone oczy po nieprzespanej nocy można zawsze zamalować.
Nesbo dobrze operuje słowem. Zwięźle, precyzyjnie, bez zbędnych ozdobników. Jego styl jest dość surowy, a jednocześnie plastyczny i dynamiczny, powiedziałabym filmowy. Często mamy do czynienia z krótkimi scenami, czy migawkami, oddalonymi od siebie w czasie i przestrzeni, które aż się proszą by przenieść je na duży ekran. Dobrze by się tę prozę filmowało, mam wrażenie. Plotka głosi, że prawa do Pierwszego śniegu (pozycja numer 2 w moim prywatnym rankingu) zakupiła firma producencka związana z braćmi Coen. Jeśli tak, to chyba jest na co czekać. Refleksje pod wpływem następujących substancji odurzających. Oddziaływanie tych, oznaczonych jako ‘x’, nie zostało jeszcze przetestowane.
środa, 29 lutego 2012, grendella
TrackBack
Komentarze
nutta
2012/02/29 16:18:53
Również jestem wielbicielką tego norweskiego drągala. Zaczęłam od "Czerwonego Gardła", do "Karaluchów", które fabularnie są przed "Czerwonym...", zajrzałam ostatnio, lecz stwierdziłam, że mogłam sobie darować tę wizytę. "Pancerne serce" podobało się mi, a teraz czekam na przekład kolejnej książki. Podoba mi się stosunek Harrego do siostry, która pojawia się sporadycznie realnie lub we wspomnieniach.
2012/02/29 16:24:27
Harry Hole jest dobrem, które trafiło się czytelnikowi jak kurze ziarnko:)), nieustająco uwielbiam. Ładnych parę lat temu, po przeczytaniu Czerwonego gardła, trafiłam na wywiad z Nesbo, popatrzyłam na jego zdjęcie i tak właśnie wyobrażałam i wyobrażam sobie Harry'ego.
A najnowsza jego powieść, zadaje się w czerwcu. 2012/02/29 21:32:06
Ja dopiero po Czlowieku-Nietoperzu jestem i wciąż się zbieram do reszty, tylko czasu brakuje - bo nawet książki u siostry czekają i się nudzą. No i niby jak czytałam tego Człowieka to wiedziałam, jak wygląda autor ale mi się nie nałożył obrazek - a po Twoim tekście to nieuniknione chyba :)
2012/02/29 23:54:46
Mam ci ja dwa tomy, drugie dwa ma koleżanka, chyba zacznę wkrótce bardzo, bo mnie tak zachęciłaś...
2012/03/01 10:23:49
Spotkałem raz tego pana i towarzyszyłem mu w upodlaniu się procentami. Temat znam, gość mi się spodobał, więc kiedyś jeszcze siądziemy przy jednym barze :D
2012/03/01 11:19:20
Podsumowując Wasze głosy- wielbicielek i wielbicieli Harry Hole ma na pewno wiele. To koleś, z którym facet, by do baru poszedł, a kobiety chętnie by go ze szponów nałogu uratowały ;)
@ Nutta - Ano, widzisz "Pancerne serce" jeszcze przede mną. Czekam aż mi Czytająca Koleżanka pożyczy. Masz rację stosunek Harry'ego do siostry jest istotny i bardzo inny niż stosunek do niepełnosprawności / upośledzenia w Polsce. U nas to ciągle temat w dużej mierze tabu, w Norwegii Nesbo mogą po prostu żyć, kochać, jeździć na wakacje... @ Jane_doe - Też już przeczytałam parę wywiadów z Nesbo. To człowiek orkiestra - teksty piosenek pisze i książki dla dzieci, w piłkę nożną grał, świat mediów i biznesu tez zna z autopsji. Myślę, że dlatego właśnie te książki tak się dobrze czyta :) @Viv-onka - "Człowiek nietoperz" też jeszcze przede mną. Hmm, czyli przyczyniam się do tego, by twarz Jo Nesbo zawładnęła masową wyobraźnią ;) @ Kasia-eire - udanej randki z Harrym Hole życzę ;) @ Bazyl - No właśnie, kto by nie chciał się z Harrym Hole upodlić trochę? Cieszę się, że się dogadaliście. Z tego, co kojarzę, to preferencje obuwnicze macie podobne, więc coś was łączy ;)
Gość: evasylvia, 078088007065.bialystok.vectranet.pl
2012/03/01 12:43:41
Bez dwóch zdań - cykl i bohater wysoce uzależniające, rujnujące porządek osobisty i zawodowy, ale cóż... warto było. Śpieszę dostarczyć kolejne dawki narkotyku, ale szczerze mówiąc "Łowcy głów" to nie to samo... oczywiście umysł upojony Harrym Hole nie w pełni jest godny zaufania. Nie mogę się oczywiście powstrzymać i nie wspomnieć o galerii kobiet pojawiających się w całym cyklu - bystre, samodzielne, nieszablonowe...Jednym słowem skandynawskie klimaty i krajobrazy służą powieści mrocznej, gęstej i wciągającej, a przy tym, jakby mimochodem ukazującej fascynujące tło społeczne i polityczne.
2012/03/01 13:09:22
Nie pisze się takich rzeczy człowiekowi, który pracuje trzy kroki od biblio. Zwinąłem z półki "Karaluchy" :) Widzę, że z Australii przeniósł się Harry do Azji :)
2012/03/01 13:13:11
Ewa, no nie przesadzajmy z tym zrujnowanym porządkiem zawodowym, bo nas z pracy wyrzucą ;) Ale pod resztą się podpisuję.
Kobiety są rzeczywiście inteligentne i niezależne, przynajmniej te pierwszoplanowe, bo z drugoplanowymi różnie bywa. Mnie zainteresowało jednak, że i taka inteligentna i niezależna babka może się stać ofiarą. Zarówno Ellen, pierwsza partnerka Hole'a, jak i Beatte pakują się w romans z Waalerem - dla jednej kończy się to śmiercią, dla drugiej sporą dawką siniaków. W ogóle pełno u Nesbo mocno toksycznych związków, a jeśli coś się dobrze zapowiada (Beatte i Halvorsen) to koniecznie trzeba faceta uśmiercić, a babka niech sama wychowuje dziecko. No ale z drugie strony, jakby było zbyt różowo, to pewnie bym marudziła, że mało realistycznie i cukierkowo... 2012/03/01 13:17:27
Bazyl, ale czego się nie pisze? Tego, że upodobania obuwnicze macie podobne? "Karaluchy" są chyba chronologicznie wcześniejsze niż powieści o Oslo, ale nie jestem pewna, jestem jeszcze trochę zamroczona. W każdym bądź razie, czekam na wrażenia :)
2012/03/01 14:17:11
Nie pisze się takich ładnych zachęcaczy :) Karaluchy wcześniejsze, a z pisaniem o miejmy nadzieję, że będzie lepiej niż z "Człowiekiem ...", który czekał i się nie doczekał. Wzmianki znaczy :)
2012/03/01 14:33:16
E tam, się nie pisze... No u nas też nie wszystko się wzmianki doczekuje, szczerze powiedziawszy. Bo my z natury to chyba dość leniwe jesteśmy...
Gość: evasylvia, 078088007065.bialystok.vectranet.pl
2012/03/01 14:42:55
a tam, zaraz wyrzucą:)
całą serię czytałam dość dawno - kobiet drugoplanowych nie pamiętam zbyt dobrze, ale nawet jeżeli pakują się w romans ze świnią, to nie są pokazane jak kompletne idiotki, tylko babki, które się dały omamić (jak każdy czasami) i nie są tylko sekretarkami/asystentkami, ale zawodowo są równe facetom, co niektórzy źle znoszą:) 2012/03/01 15:01:01
A ja jeszcze Jo Nesbo nie czytałam, chociaż od jakiegoś czasu wszędzie widzę jego książki... Ostatecznie mnie przekonałaś. Muszę wreszcie poszukać.
2012/03/01 15:20:30
Ja już nie mogę czytać książek, w których na fikcyjnych bohaterów nakładają mi się przystojni, realni mężczyźni, bo mi się niedługo rzeczywistości poplączą;) Nesbo za mną chodzi już od jakiegoś czasu, ale wiem, że nie ucieknie, więc niech czeka spokojnie:)
2012/03/01 22:01:34
@ Ewa, no kto jak kto, ale Harry się silnych babek nie boi. Wręcz przeciwnie ciągnie go do nich ;) Cholera, zostawiłam książki od Ciebie w pracy!!!
@ Ult_ramaryna - cała przyjemność po mojej stronie :) Przepraszam, że zniekształcam Twój nick, ale filtr antyspamowy mnie blokuje... @ Milvanna - No istnieje pewne ryzyko, rzeczywiście. Jon Snow, Sherlock Holmes, i teraz jeszcze Harry Hole... Nesbo rzeczywiście nie powinien uciec, myślę, że Ewa chętnie przyczyni się do uzależnienia kolejnej osoby. 2012/03/03 22:16:31
Również jestem wielką fanką. I z tego co widzę po Twoich krzyżykach - przetestowałam tyle samo tytułów - mój zachwyt jest równie ogromny. Oby Harry trwał, bo po odejściu Wallandera jest jego dobrym zastępcą. ;)
2012/03/05 12:31:32
Beatrix, no więc ja nieśmiało muszę się przyznać, że moja znajomość Wallandera jest bardzo szczątkowa... Pewnie się jeszcze kiedyś bliżej zapoznamy, ale teraz to Harry Hole zawładnął moją wyobraźnią.
Muszę Wam się wszystkim przyznać, że od kilku dni śnią mi się migawki z "Pierwszego śniegu". Te wszystkie bałwany i inne sceny z gatunku tych najbardziej makabrycznych... No i mam kolejny powód, by nie przepadać za zimą. Wiosno, przybywaj!!!
Gość: Aprila, ip-62.89.83.131.static.crowley.pl
2012/03/08 14:28:28
Jo Nesbo jest genialny i niepowtarzalny. Zaraziłam Nim wszystkich znajomych, którzy książki czytają. Byłam też na spotkaniu autorskim z Jo Nesbo w ramach Dolnośląskiego Tygodnia Kryminału i w rzeczywistości okazał się świetnym facetem z dużym poczuciem humoru. Szczerze wszystkim polecam... warto
2012/03/14 20:29:42
Nesbo świetny, najlepsza jego powieść to bezapelacyjnie "Pierwszy śnieg". Pozdrawiam :)
2012/03/16 16:46:24
No niezły jest "Pierwszy śnieg" to prawda, ale tak jak pisałam "Czerwone gardło" ma u mnie palmę pierwszeństwa :)
|
Ostatnie wpisy
|